Sep 242011
 

Według Corbetta:

Jest prawdą to, że klasy okrętów konstytuujących flotę są, lub powinny być, materialnym wyrażeniem strategicznych i taktycznych idei przeważających w danym czasie.

Postawmy pytanie jakie są przeważające w Polsce poglądy na użycie Marynarki Wojennej? Trzy ośrodki zaangażowane w problem – Sztab Generalny, Ministerstwo Obrony Narodowej i Prezydent RP wraz z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego muszą dopiero wypracować wspólną wizje. Wielkim nieobecnym wydaje się być Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W tym kontekście nabiera znaczenia wola Prezydenta RP posiadania większego wpływu na Siły Zbrojne i prace prowadzone przez BBN nad Strategicznym Przeglądem Bezpieczeństwa Narodowego. Warto temu poświęcić chwilę czasu, bo nawet pobieżna lektura wypowiedzi i publikacji szefa BBN-u, prof. Kozieja, skłania do opinii, że nie obawia się on rozwiązań ani radykalnych ani kontrowersyjnych. Prace są w toku ale są już dostępne pierwsze dokumenty. Dwa cytaty wymagają szczególnej uwagi. Pierwszy dotyczy najbardziej prawdopodobnego rozwoju wydarzeń w przyszłości:

scenariusz realistyczny – słabnie pozycja Zachodu (NATO i UE) a relatywnie rośnie pozycja międzynarodowa Rosji, Polska nadal ma poczucie zagroźenia ze strony Rosji.

Drugi jest konsekwencją pierwszego:

Z racji tego, że w średnioterminowej perspektywie nie należy się spodziewać bezpośredniego zagrożenia naszego terytorium, ani zagrożenia dla naszych sojuszników, specjalny wysiłek na rzecz dozbrojenia polskiej armii nie wydaje się konieczny. Wystarczy unowocześnianie posiadanego uzbrojenia i zwiększanie interoperacyjności z armiami naszych sojuszników. Natomiast większe wymagania stwarza potrzeba dobrego wyposażenia w nowoczesny sprzęt dla jednostek przeznaczonych dla misji reagowania kryzysowego.

Wbrew pozorom, taki rozwój wydarzeń jest korzystny dla Marynarki Wojennej. Jest ona bowiem dobrym instrumentem polityki zagranicznej Państwa i narzędziem do kształtowania polityki bezpieczeństwa, natomiast jej rola w czasie wojny będzie w naszym położeniu geostrategicznym, marginalna. Przykład 1939-go roku tylko potwierdza tę tezę.

Wracając do wiodącego cytatu i pytania o klasy okrętów. Odpowiedzi należy szukam u doświadczonych ludzi, więc wspomogę się opinią adm. Richarda Hilla, RN dotyczącą co prawda Australii ale dokument jest uniwersalny. Całość tekstu znajduje się tutaj, poniżej tylko wnioski, mające wartość dla nas:

 

  • Surveillance. (…) surveillance at all levels of conflict (Normal Conditions, Low Intensity and Higher Level) is necessary. The current P-3C force, patrol craft, mines clearance force and hydrographic ships are barely adequate. In my view, numbers (particularly of surface patrol craft) should take precedence over capability. It is just as important at the higher levels of conflict: historically, in war numbers of bottoms are always needed.
  • Readiness. Maintenance of forces at sufficient readiness for operations is an essential tool of strategy in support of all goals at all levels of conflict. Therefore you cannot skimp on training or material support,
  • Constabulary Work.  Forces required for surveillance double in this role.
  • Demonstrations of Right or Resolve. Risk of surprise attack may be higher than in other operations at this level. It is more likely to be above than under water. If under water, it is more likely to be mine than submarine. A capable mine countermeasures force is a good multiplier.
  • Support. The logistic support of forces involved in low intensity operations is likely to be demanding and protracted
  • Peacemaking, Peacekeeping (primarily goals e. and f.). Amphibious forces, working from specialised ships, are the optimum, providing a more politically flexible base than anything ashore.
  • Clearing up after other people’s wars (goal e.), where amphibious forces are of prime utility. A self-defence capability, individually and at unit level, is predicated. A capable mine countermeasures force can also be helpful.

Nic dodać nic ująć. Mamy do czynienia z gotową receptą na flotę zgodną z oficjalnie rodzącą się w BBN-ie doktryną bezpieczeństwa państwa i niesprzeczną ze Strategicznym Przeglądem Obronnym MON-u.

I należałoby przyjrzeć się bliżej tej kwestii bliżej, bo mam wrażenie, że MW znajduje się w niebezpiecznym punkcie. Rosnące wpływy BBN, zmiany w MON-ie i zbliżające się wybory stwarzają warunki do zmian w aktualnym Programie Rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2009-2018. Planowane nowe okręty w ilości jednostkowej nie wniosą wiele do możliwości operacyjnych floty, a są bardzo drogie, przedstawiają więc łatwy cel do cięć budżetowych. Jeśli MW nie przedstawi nowego planu modernizacji floty, zgodnego z opracowywanymi dokumentami, to istnieje niebezpieczeństwo pozostania tylko z planem remontowym wysłużonych okrętów. Utrzymywanie aktualnego status quo może okazać się kosztowne.

 Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

(required)

(required)