Sep 232011
 

Sposób tradycyjny – co potrzebujemy

Wychodzi z założeń taktyczno-technicznych opracowanych przez Marynarkę Wojenną i Sztab Generalny, teoretycznie na podstawie strategii państwa i wynikających z niej wymagań operacyjnych. Działa dobrze, gdy istnieje zagrożenie i poczucie zagrożenia. Jeśli nie, to bywa, że państwo nie widzi potrzeby finansowania tego, co samo określiło jako swoje potrzeby.

Sposób alternatywny – na co nas stać

Działa, gdy nie ma zagrożenia lub nie istnieje poczucie zagrożenia (nawet jeśli obiektywnie ono istnieje). Wówczas typowa strategia to dopasowanie się z projektowaniem planów zakupów systemów uzbrojenia do budżetu. Co ciekawe, jak zwraca uwagę na ten fakt Galrahn w Information Dissemination, US Navy automatycznie w takiej sytuacji wycofuje stare okręty ze służby i koncentruje środki na budowie nowych. U nas jakby odwrotnie. Gdy cięcia budżetowe są głębokie to powstaje problem jak ciąć? Może w pewnym momencie pojawić się konieczność zmiany strategii i całej struktury Marynarki Wojennej, jak ostrzega w przypadku US Navy adm. Roughead:

“If you get to that, you are going to have to look at a fundamentally different Navy, probably a fundamentally different military. How it’s postured to respond, where is it, how much of it is there.”

Pełny tekst na Information Dissemination.

To mnie naprowadza na myśl, aby w przypadku Polski, gdzie ograniczenia są bardzo silne, przyjąć je jako podstawę planowania. Idea polega na tym, że ciąg bardzo silnych ograniczeń powinien wygenerować mniejszą ilość dostępnych alternatyw, równocześnie odrzucając szereg “ślepych uliczek”. Innymi słowy powstanie “lejek” wymuszający tok naszego rozumowania. Poniżej kilka przykładów ograniczeń:

“Niestabilne” projekty okrętów

D.K. Brown, architekt okrętów Royal Navy, w swej książce “The future British surface fleet: options for medium sized navies” wspomina historie projektowania fregat “Duke”. W pierwszej wersji okręt był prawie nieuzbrojony i bez hangaru ale kosztował 65 mln funtów. Taki nabytek był uważany za zbyt drogi by mógł pozostać bezbronnym. Projekt więc jest “niestabilny”, bo albo musiał zostać zmniejszony do kosztów akceptowalnych strat materialnych albo urosnąć do okrętu zdolnego do obrony. Wybór drugiej opcji zaowocował wzrostem kosztów do 100 mln funtów.
Tenże autor w swych rozważaniach wspomina kwotę 35-40 mln funtów za, być może, akceptowalny poziom strat. Uwaga! Nie dotyczy to ludzkiego życia, stąd dzisiaj praktycznie każda platforma powinna posiadać minimum możliwości samoobrony. Tekst pochodzi z 1991 roku i aby urealnić wymienione liczby za współczesny odpowiednik “ekonomicznej” fregaty weźmy FREMM. Koszt jednostkowy to około 400 mln EUR. Proporcjonalnie górna granica akceptowalnych strat to 140-160 mln EUR.

Ograniczenia budżetowe

Coś trzeba przyjąć za podstawę prostych obliczeń. weźmy więc plan 2009-2018, w którym znajduje się kwota 4.7 mld PLN na zakupy sprzętowe dla MW. To daje 100-120 mln EUR rocznie. Jeśli przyjąć, że 80% tej kwoty będzie rokrocznie przeznaczana na budowę nowych okrętów (lub zakup np. śmigłowców), to w ciągu 3 lat przeciętnie potrzebnych na zbudowanie okrętu klasy korwety jesteśmy w stanie wydać 240-290 mln EUR. Tyle tylko, że ilość to też jakość sama w sobie. Budując w ten sposób po 20 latach nasza flota składałaby się z 5-6 okrętów i może jakichś śmigłowców. Zdublujmy więc ilość okrętów/śmigłowców kupowanych za dostępne środki. Daje to nam 120-145 mln EUR na jednostkę.

Dylemat wyboru

W kraju o takim położeniu geostrategicznym jak Polska, Marynarka Wojenna pozostanie raczej pomocniczym rodzajem Sił Zbrojnych. Z drugiej strony jest bardzo wszechstronnym i elastycznym narzędziem polityki zagranicznej państwa.
W scentralizowanym budżecie każda propozycja nowego uzbrojenia konkuruje z innymi o środki. Sztab Generalny może stanąć wobec alternatywy – czy kupić jedną fregatę wspomnianego typu FREMM, czy też eskadrę F-16? Jeśli będziemy promować fregatę w kategoriach obrony przeciwlotniczej to odpowiedź będzie prosta – F-16, bo jedna fregata nie zapewnia ciągłości działania i ma mniejsze możliwości niż myśliwce. Pytanie bardziej trudne do odpowiedzi będzie czy kupić F-16 czy 3 okręty do np. morskiej dyplomacji czy też walki przeciwminowej. Wówczas taka inwestycja może mieć sens dla Marynarki Wojennej a dylemat wyboru jest bardziej złożony, gdyż kryteria nie są takie same. Używając liczb z poprzednich przykładów mamy 400 mln EUR na 3 jednostki, czyli około 135 mln EUR na jednostkę.

Skok technologiczny i kadra

Poniższy cytat pochodzi z książki – Geffrey Till “Seapower. A guide for twenty-first century “:

To cope, navies need an institutional and cultural predisposition to adopt, adapt and exploit technological change proactively.

Wyobraźmy sobie,że MW RP kupuje niszczyciel klasy “Daring”. Konieczność obsługi takiego okrętu, wypracowania doktryny i taktyki użycia spowoduje najprawdopodobniej wydrenowanie kadry MW. Więcej sensu miałoby wprowadzenie do służby platform mniej wyrafinowanych technologicznie ale w większej liczbie. Dałoby to szansę na zwiększenie zasobów doświadczonej kadry. Potwierdzenie takiej taktyki znajdujemy w innym cytacie z wyżej wymienionej książki, tym razem autorem jest Alfred Thayer Mahan:

Historically, good men with poor ships are better then poor men with good ships, which our own age, with its rage for the last new thing in material improvement, has largely dropped out of memeory.

Podsumujmy powyższe punkty i sprawdźmy, czy nasz “lejek” działa. Ograniczenia mające różny rodowód, potencjalnie wskazują na kwotę rzędu 140 mln EUR jako górny “sprzedawalny” poziom kosztu jednostkowego okrętu. Jednocześnie warto się skupić na możliwości pozyskania większej ilości platform kosztem technologicznego zaawansowania. Pytanie na które wówczas należy znaleźć odpowiedź brzmi:

Jak za wspomniane pieniądze zbudować Marynarkę Wojenną, która nie będzie Strażą Przybrzeżną, co wymaga z kolei rozdzielenia koncepcyjnego między tymi dwoma służbami. Lub inaczej – jakie możliwości istotne dla polityki państwa jestem za tę kwotę w stanie kupić.

 Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

(required)

(required)