Sep 302011
 

Wznowienie programu Kormoran II to z pewnością dobre wieści dla Marynarki Wojennej, stawia jednak kilka pytań co dalszych kroków i całego kształtu przyszłej floty. Nie umiem ocenić na ile klasyczny niszczyciel min jest przejawem ostrożności a na ile konserwatyzmu. Jednak Kormoran II jest elementem aktualnie obowiązującego planu rozwoju Marynarki Wojennej, o którym można prawie z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że będzie podlegał rewizji. Zwłaszcza, że nadchodzące lata nie wróżą nic dobrego w ekonomii.
Zmiana planów będzie relatywnie łatwa dla nowego rządu po październikowych wyborach. Dlatego warto odpowiedzieć sobie na pytanie jak ma wyglądać Marynarka Wojenna w przyszłości, w której klasyczny niszczyciel min będzie fragmentem spójnej całości. Rozwiązaniem nasuwającym się na myśl jest idea “Hi-Low Mix”, czyli kombinacja okrętów o wysokich i umiarkowanych możliwościach w danym obszarze możliwości bojowych. W tym wypadku Kormoran II stanowi Hi-end a Low-end może stanowić moduł przeciw minowy stosowany na innych klasach okrętów Marynarki Wojennej. Czy będzie to korweta, której przyszłość jest w dalszym ciągu nieznana, czy też inny okręt, to taka propozycja ma pewne zalety:

  • zwiększa ilość jednostek przeciwminowych, których zawsze będzie za mało,
  • okręty będą posiadały znacznie większe możliwości samoobrony,
  • okręty będą miały znacznie większą dzielność morską i autonomiczność

Bardzo możliwe, że założenia taktyczno-techniczne dla Kormorana powstały po części na podstawie doświadczeń wojny w Zatoce Perskiej, albo raczej tak jak je widzi Marynarka Wojenna. Odrobinę światła na poglądy Marynarki Wojennej rzuca artykuł z Zeszytów AMW:

Analiza działań przeciwminowych na podejściu do portu Umm Qasr wskazuje, że funkcja modułów wojny minowej, nawet gdyby znajdowały się one na wyposażeniu jednostek nawodnych, ograniczałaby się do roli wsparcia sił przeciwminowych. Zadanie oczyszczenia z min torów wodnych w pierwszej kolejności przydziela się zespołom składającym się z niszczycieli min. Ich platformy są w lepszym stopniu przystosowane do likwidacji zagrożenia minowego na wodach płytkowodnych, ponieważ mają mniejsze zanurzenie, a ich kadłuby generują pola fizyczne o wartościach niższych niż kadłuby dużych okrętów nawodnych.

W porównaniu klasycznego niszczyciela min i okrętów z modułem przeciwminowym minimalizuje się fakt innych zagrożeń, niż miny. W tym samym artykule mamy następujący fragment:

Bez opanowania brzegów półwyspu Al-Faw nie byłoby można bezpiecznie wprowadzić sił przeciwminowych na tor wodny prowadzący do portu Umm Qasr i przystąpić do jego oczyszczania z zalegających tam min morskich.

Mówimy o sytuacji pełnego panowania sił koalicyjnych na morzu i lądzie, czyli o sytuacji idealnej. Przeprowadzając taką samą dyskusję dzisiaj wypadałoby zauważyć, że technologia pojazdów bezzałogowych poczyniła spore postępy od tego czasu i np. Atlas Elektronik chwali się ofertą kompletnych możliwości przeciwminowych z użyciem pojazdów bezzałogowych. Czy tak jest, czy nie można relatywnie tanio sprawdzić, przeprowadzając serie prób i testów z użyciem takiego pakietu.
Warto rozważyć zakup skonteneryzowanego modułu przeciwminowego i przetestować koncepcję jego użycia na “Kaszubie” czy “Czernickim”. Zebrane doświadczenia byłyby również cenne dla polskiego przemysłu w ewentualnych pracach nad rodzimym odpowiednikiem.

 Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

(required)

(required)