Sep 222011
 

Krótka informacja na stronie “Unmanned” wspomina o szkoleniu pracowników Politechniki Gdańskiej i Akademii Marynarki Wojennej w zakresie użytkowania oprogramowania SeeTrack Military firmy SeeByte. Szybki rzut oka na stronę SeeByte – SeeTrack Solutions in Action – MCM, wyjaśnia czym jest wspomniany produkt:

SeeTrack Military is a modular software system providing the situational awareness that helps field operators and their commanders gain this layered view of the battlespace. It is easily deployable on a single notebook or desktop form factor, with an intuitive, easy to use-and-remember operator interface. Functionally, it performs rapid on-site data collection from multiple sensors and platforms, registration, processing (fusion, navigation processing, classification for event detection) and visualization/interaction, It also provides facilities for planning future missions with multiple sensors and platforms, and for the downloading of these to platforms for execution. Finally, it allows data export to other tactical software (eg MEDAL or MINTACS for Mine Warfare) and HTML for archiving and quick distribution.

Dlaczego ta informacja zwraca na siebie uwagę? Z trzech powodów:

1. Jest to sygnał, że dzieje się coś pozytywnego. Rzecz istotna z psychologicznego punku widzenia dla szerszej publiczności, która jeśli cokolwiek wie o Marynarce Wojennej, to tylko to, że próbuje się od 10-ciu lat zbudować korwetę od a końca nie widać. Podobnie pozytywny wydźwięk w ostatnim czasie ma artykuł Maksymiliana Dury “Ćwiczenia eksperymentalne CAP DEMO 2010” opublikowany w lipcowym numerze Przeglądu Morskiego. Co prawda słowo propaganda w naszym kraju się mocno zdewaluowało, ale trzeba szukać sojuszników i sprzymierzeńców dla MW wszędzie. Wystarczy popatrzeć ilu entuzjastów ma lotnictwo. Chyba dobrze by więc było, aby na stronie Marynarki Wojennej znalazła się krótka informacja o obu tekstach z linkiem do źródła.

2. SeeTrack to jest klucz, klej, klocek LEGO, podstawa umożliwiająca tworzenie większej całości. Pytanie na ile Marynarka Wojenna jest w cały ten proces zaangażowana, a na ile jest życzliwym obserwatorem. Zaangażowanie MW byłoby korzystne w sytuacji, gdy istnieje wyartykułowany plan eksperymentowania z koncepcjami walki przeciwminowej ale z pozostawieniem otwartej kwestii, kto będzie dostawcą finalnego systemu. To oznacza, że rozwiązania krajowe będą mogły uczestniczyć w przetargach na zasadzie równości z rozwiązaniami zagranicznymi. Ważne jest, aby takiego eksperymentowania nie zostawić tylko przemysłowi i ośrodkom badawczym. Podział powinien być prosty – Marynarka Wojenna eksperymentuje z koncepcjami a przemysł z technologią. Oba ośrodki pozostają ze sobą w interakcji.

3. Jak bumerang wraca pytanie co polski przemysł jest w stanie zaoferować Marynarce Wojennej. Gdzie jest kompromis pomiędzy niechęcią do uzależniania się od zagranicznych dostawców i kosztem serwisowania, dążeniem do wspierania rodzimej gospodarki a częstym brakiem uzasadnienia ekonomicznego dla rozwiązań krajowych. Poniżej krótka lista wymagań pod adresem lokalnych oferentów i produktów:

  • – produkt musi być porównywalnej jakości do rozwiązań alternatywnych i koszt nie może być istotnie wyższy
  • – producent musi być firmą stabilną finansowo, zdolną do długofalowego wspierania produktu
  • – oferent/produkt powinien dotyczyć obszaru, w którym mamy szansę być ekspertem co najmniej europejskim
  • – wielkość produkcji i rynków sprzedaży przekracza skalę eksperymentalną

Listę można wydłużać, ale niech by istniała!

 Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

(required)

(required)