Sep 262011
 

Koncepcja modernizacji Marynarki Wojennej powinna wypływać z doktryny – taki jest wniosek z artykułu prof. Andrzeja Makowskiego opublikowanego w “Przeglądzie Morskim”. Jednak, jak sam autor zauważa, takiej doktryny nie ma i pewnie potrwa zanim powstanie. Czy jest więc inna metoda uzyskania efektu innego niż “przypadkowego zbioru okrętów i uzbrojenia, do którego wykorzystania dorobi się jakąś myśl przewodnią”? Na pomysł naprowadza mnie tekst, którego autorem jest LtCol Dan Ward, USAF a cytowany na USNIBlog. Tekst używa analogii do Gwiezdnych Wojen do wyjaśnienia mocno złożonych problemów akwizycji systemów uzbrojenia.

A Death Star is an Empire weapon that aims to intimidate opponents into submission. Droids are Republic technology. They don’t intimidate anyone. Instead, they earn their keep by being useful and practical. (…) Droids aren’t expensive; their requirements aren’t overstated. One might argue that a droid can’t do what a Death Star does, but then again, the Death Stars didn’t do very much when all was said and done. In the final accounting, a droid like Artoo does more than it was designed to do, while a Death Star ends up doing less. Much less.

W oczekiwaniu na doktrynę zastosujmy więc inną analogię do Klocków LEGO i Lejka. Co to oznacza? Patrząc na dzieci bawiące się klockami LEGO nie mogę wyjść z podziwu jakie przemyślne konstrukcje budują. Całość składa się jednak z prostych, pre-definiowanych elementów, właśnie klocków. To pozwala uniknąć kosztów “integracji systemów”. W zamian można pójść do sklepu i wybrać zestaw klocków LEGO, najbardziej pasujący do naszych wizji. Rozglądamy się więc po półkach, by zobaczyć co jest w ofercie. Niestety zabawki dzielą się na te, które dzieciaki chcą mieć i te, którymi się rzeczywiście bawią. Tak więc na niektóre nas nie stać. To wprowadza nas w Lejek eliminujący ofertę dostępną w sklepie do zestawów osiągalnych dla naszej kieszeni. Ograniczenia mogą być również innej natury – może nas stać ale uważamy, że zabawka jest za droga lub zbyt złożona dla dziecka w tym wieku.
Zastosujmy więc kombinację Klocków Lego i Lejka do odpowiedzi na pytanie zasadnicze – po co nam Marynarka Wojenna w ogóle. Pytanie nie jest trywialne i zadaje go również US Coast Guard. Cytowany artykuł prof. Andrzeja Makowskiego zwięźle określa co jest dostępne w sklepie, na półce ze Zdolnościami Marynarki Wojennej:

Biorąc pod uwagę współczesny dorobek teoretycznej myśli morskiej, możemy zidentyfikować następujące zdolności uniwersalne dla każdej marynarki wojennej:

  •  zdolności bojowe;
  •  zapobieganie konfliktom;
  •  zapewnienie porządku prawnego i bezpieczeństwa na morzu;
  •  promowanie partnerstwa i współpracy;
  •  zapewnienie pomocy humanitarnej;
  •  ochrona i obrona interesów gospodarczych państwa.

Co wybrać – funkcje militarne, dyplomatyczne czy policyjne? Wojskowi najczęściej skupiają się funkcji militarnej, ale jak już wspomniano na tym blogu, inwestycje powyżej 130-140 mln EUR na zakup okrętu mają małe szanse powodzenia. Lejek zaczyna działać. Zobaczmy, czy są jakieś inne ograniczenia w Lejku? Ostatnie dokumenty BBN określają trzy grupy interesów narodowych:

  • Interes żywotny – dalsze istnienie oraz umacnianie państwa polskiego, jego narodu i społeczeństwa oraz zapewnienie bezpieczeństwa obywateli.
  • Interes ważny – zrównoważony rozwój państwa, narodu i społeczeństwa polskiego w oparciu o wartości demokratyczne
  • Interes ważny – silna pozycja Polski w stabilnym i przyjaznym środowisku międzynarodowym.

Analizując bardziej szczegółowe rozwinięcie powyższych kategorii okazuje się, że Marynarka Wojenna może wnieść największy wkład w 3-cią grupę interesów. Natomiast w 1-szej grupie interesów na niekorzyść Marynarki Wojennej przemawia wymagany duży poziom inwestycji przy jednocześnie pomocniczym charakterze wobec innych rodzajów sił zbrojnych w czasie wojny. Lejek spycha nas więc z ambicji rozwijania zdolności bojowych w kierunku pozostałej oferty na półce sklepowej. Zabawę można kontynuować, rozwijając funkcję militarną, gdzie na półce mamy:

  • zdobycie panowania na morzu
  • kwestionowanie panowania na morzu poprzez odmowę dostępu i kontratak
  • korzystanie z panowania na morzu w:
  • obronie przed inwazją
  • projekcji siły i działaniach ekspedycyjnych
  • zwalczaniu i obronie żeglugi

Położenie geostrategiczne i ograniczenia ekonomiczne działają jak Lejek spychający nas do przyjęcia faktu, że nie będziemy panowali na morzu. Pozostaje więc w dziedzinie militarnej kwestionowanie panowania na morzu przez przeciwnika poprzez zaczepne użycie połączonych sił zbrojnych.
Wniosek płynący z użycia bliskiej codzienności analogii jest taki, że Marynarka Wojenna RP jest dobrym narzędziem polityki państwa w czasach pokoju i kryzysu, natomiast może pełnić rolę pomocniczą w czasie wojny.

 Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

(required)

(required)