Sep 272011
 

Tukidydes w “Wojnie peloponeskiej” wymienia trzy powody, dla których ludzie toczą ze sobą wojny. Są to obawa, ambicja i korzyść. Zwróciłem na to uwagę starając się zrozumieć rzeczywiste przyczyny faktu, że modernizacja Marynarki Wojennej nie osiąga stanu pożądanego. Dla wyjaśnienia powinienem dodać, że brak pieniędzy nie uważam za powód zasadniczy.
Hipoteza, na którą chciałbym zwrócić uwagę, jest następująca – marynarze kierują się bardziej “obawą” a cywilna część kierownictwa Sił Zbrojnych – “korzyścią”. Idąc dalej marynarze widzą poziom zagrożenia i zdolności bojowe. Są również konserwatywni (lub ostrożni, jak kto woli) i dążą do zachowania status quo. Cywile widzą bardziej ekonomiczność i celowość wydawanych środków (co za to będę miał?) oraz kierują się zasadami biurokracji. Ambicja może odgrywać rolę w obu przypadkach.
Praktyczne działanie powyższej hipotezy widać na przykładzie Gawrona. Jak zauważa Marcin Mikiel na łamach MSiO, Marynarka Wojenna wybrała fregaty OHP jako pomost pomiędzy niszczycielem Warszawa a nowymi korwetami. Prawdopodobnie MW uważa, że zagrożenie będzie pochodzić od okrętów podwodnych i ataków z powietrza więc stara się zachować w swoim arsenale zdolności ASW i AAW. Jednocześnie na łamach NTW 7/2011 Lech Kościuk w wywiadzie stwierdza:

Budowa jednej korwety czy jednego okrętu podwodnego nie daje żadnego wzrostu potencjału bojowego, a zwłaszcza systemu zdolności, za to pochłania mnóstwo pieniędzy.

Brak więc przekonania o celowości powoduje, że mechanizmy biurokratycznie skutecznie samoistnie spowalniają projekt, zwany Gawronem.
Kompromis jest możliwy, ale wymaga wyjścia naprzeciw sobie przez obie zainteresowane grupy. W przypadku marynarzy krokiem naprzeciw byłoby uznanie budżetu jako prymatu. Oznacza to swobodę maksymalizacji możliwości w wyznaczonych ramach finansowych. Koncepcja Marynarki Wojennej musi również być spójna. W przypadku cywilów możliwe kroki to powołanie wewnętrznego promotora programu Gawron czy Kormoran tak, jak posiada go program Rosomak, F-16 czy Spike. Drugim ruchem byłoby dopuszczenie podmiotów zagranicznych do przetargów i jasne określenie roli polskiego przemysłu w modernizacji Marynarki Wojennej.

 Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

(required)

(required)