Aug 052012
 

Literatura jest raczej zgodna co do tego, że ścisłe współdziałanie wszystkich rodzajów sił zbrojnych na morzach zamkniętych lub ogólnie wodach przybrzeżnych jest niezbędne dla osiągnięcia celów na morzu, a sytuacja floty jest bezpośrednio uzależniona od rozwoju sytuacji na lądzie i w powietrzu. Zwłaszcza, że współcześnie, bardziej niż w przeszłości, bazy floty są narażone na atak nieprzyjaciela. Przykładem niech będzie historia radzieckiej Floty Bałtyckiej, pozbawionej swych baz wskutek działań na lądzie i w końcu zablokowanej w Zatoce Fińskiej przez Kriegsmarine. Kluczem do sukcesu wydają się być dwa czynniki:

  • zrozumienie przez Sztab Generalny, w przypadku państw o dominującej orientacji kontynentalnej, możliwości jakie oferuje użycie sił morskich w osiągnięciu celów kampanii na lądzie,
  • skutecznej współpracy pomiędzy rodzajami sił zbrojnych a zwłaszcza marynarki z lotnictwem.

Tyle teoria. W praktyce, jak zauważa Milan Vego w Naval Strategy and Operations in Narrow Seas, bywało różnie:

Ten brak docenienia wartości współpracy floty z armią był również widoczny w niemieckich planach wojennych przeciwko Związkowi Radzieckiemu w 1941 roku. Dowództwo naczelne Wehrmachtu było przekonane, że główne zadanie Kriegsmarine powinno się ograniczać do obrony wybrzeża, nie przewidywało natomiast wsparcia przez siły morskie operacji zarówno na skrzydle Grupy Armii Północ na Bałtyku jak i Grupy Armii Południe na Morzu Czarnym.

Bywały również pozytywne przykłady:

Jednym z nowszych przypadków było użycie przez Izrael swoich sił morskich i lotnictwa w skutecznej obronie bazy morskiej Sharm el-Sheikh przed atakiem Egiptu w październiku 1973 roku. Wówczas około 1.200 komandosów egipskich zostało desantowanych przez śmigłowce wzdłuż Zatoki Suez. Egipska 3-a Armia miała się połączyć z tymi siłami i okupować resztę Synaju. Jednakże Izraelskie lotnictwo szybko zareagowało zestrzeliwując 7 egipskich MIG-ów i 8 helikopterów, podczas gdy Izraelskie okręty powstrzymały komandosów i odrzuciły od Sharm el-Sheikh.

Współpraca z lotnictwem wydaje się być kluczową z kilku powodów. Po pierwsze, bolączką floty jest obrona przeciwlotnicza. Dobra współpraca z lotnictwem myśliwskim bazującym na lądzie pozwoliłaby na obronę strefową i zmniejszyła wymagania co do okrętowych systemów przeciwlotniczych. To z kolei ułatwiłoby racjonalizację wydatków przeznaczonych na modernizacje floty. Być może więcej można wówczas przeznaczyć na obronę przeciw-podwodną lub siłę uderzeniową floty. Po drugie, flota nie będzie w stanie samodzielnie zabezpieczyć swoich baz, nawet po zakupie baterii rakiet przeciwlotniczych. Po trzecie, zmienia się rola lotnictwa w walce na morzu. Gwałtowny rozwój amunicji precyzyjnej dalekiego zasięgu pozwala okrętom odzyskać swoje zdolności uderzeniowe, utracone w czasach II wojny światowej na rzecz samolotów. Z kolei wzrost znaczenia wszelkiego rodzaju powietrznych systemów rozpoznania, dowodzenia, zwalczania okrętów podwodnych czy walki radioelektronicznej zwiększa zapotrzebowanie na “wyczyszczenie” przestrzeni powietrznej przez lotnictwo myśliwskie. Nie bez znaczenia byłoby doświadczenie zdobyte przez grupę pilotów we współpracy z flotą nad morzem.

Tylko jak to osiągnąć? Sięgając ponownie do historii, oparłem się na książce Vincent O’Hara, David Dickson i Richard Worth On Seas Contested: The Seven Great Navies of the Second World War i wybrałem trzy przykłady współpracy marynarki z lotnictwem.

Włoska Regia Marina utraciła na rzecz nowo powstałej Regia Aeronautica większość swojego lotnictwa w 1923 roku, za wyjątkiem katapultowanych z okrętów rozpoznawczych łodzi latających. Lotnictwo włoskie, zdominowane przez teorie Douheta nie wykazywało zainteresowania walką nad morzem, a współpraca z flotą była kiepska. Wspomniana książka tak tę współpracę opisuje:

Koordynacja w najlepszym wypadku sprowadzała się do zgłoszenia zapotrzebowania marynarki na wsparcie lotnicze, przekazywanego przez lokalne dowództwo marynarki do Supermariny. Supermarina powiadamiała Superaereo, które przesyłało żądanie do lokalnego dowództwa sił lotniczych, w celu wykonania. W dynamicznym środowisku wojny na morzu, ten uciążliwy proces rzadko skutkował szybkim i skutecznym wsparciem.

W Związku Radzieckim z kolei, istniała doktryna wspierająca współpracę lotnictwa z okrętami nawodnymi w obronie wybrzeża.Ponadto marynarka wojenna była odpowiedzialna za obronę swoich baz. Rozwiązaniem było włączenie do składu floty eskadr samolotów myśliwskich. Stan lotnictwa marynarki Związku Radzieckiego w dniu 22 czerwca 1941 roku wyglądał imponująco:

Bombowce i samoloty torpedowe – 613
Samoloty rozpoznawcze – 859
Myśliwce – 1.352

Przenosząc się w realia dzisiejsze, wariant włoski jest raczej niepożądany, a wariant rosyjski nierealny. Rozwiązaniem pośrednim, aczkolwiek nie bez wad i mało stabilnym był układ pomiędzy Luftwaffe a Kriegsmarine. Plan przewidywał stworzenie oddzielnej grupy lotniczej w ramach Luftwaffe, przeznaczonej do ścisłej współpracy z Kriegsmarine oraz obsługiwanej przez personel marynarki. W czasie pokoju jednostka podlegała Luftwaffe a w czasie wojny była przekazywana pod taktyczne dowództwo Kriegsmarine. Ten układ długo nie przetrwał i miewał zmienne koleje losu w zależności od wagi teatru wojny dla Hitlera oraz pozycji dowódcy Kriegsmarine. Niemniej, gdy Hitler zdecydował się wzmocnić swojego włoskiego sojusznika na Morzu Śródziemnym, Luftwaffe mogła przerzucić z Norwegii na Sycylię doświadczony w operacjach nad morzem X Fliegerkorps, uzbrojony początkowo w bombowce nurkujące Ju-87 i dwusilnikowe myśliwce dalekiego zasięgu Me-110.

Czy nie warto więc rozważyć oddania, a może wręcz przebazowania eskadry MIG-29 do taktycznej dyspozycji Marynarki Wojennej? Jeżeli marynarka inwestuje w baterie przeciwlotnicze i Okręt Wsparcia Operacyjnego, działającego na rzecz Wojsk Lądowych, to nie powinno w tym układzie zabraknąć lotnictwa. I to bardziej myśliwskiego niż szturmowego, ze względu na dynamiczny rozwój amunicji precyzyjnej, o wiele łatwiej dostępnej dla jednostek nawodnych niż złożone systemy strefowej obrony przeciwlotniczej.

 Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

(required)

(required)