Apr 132013
 

Rolling Airframe Missile to najczęściej podawane prze ze mnie przykładowe uzbrojenie obrony bezpośredniej. Poniżej zawarte komentarze próbują wyjaśnić na ile taki wybór jest uzasadniony. W sieci poza broszurami producentów udało mi się znaleźć dokument Free Gyro Imaging IR Sensor In Rolling Airframe Missile Application, oferujący trochę więcej szczegółów. Niestety nie udało mi się znaleźć nic podobnego na temat VL Mica,co pozwoliłoby na porównanie z tym najbliższym, czy raczej najbardziej prawdopodobnym konkurentem.

Handlowców uczą, że dla klienta nie są ważne szczegóły techniczne ale jakie z tego wynikają korzyści dla użytkownika. Dobrym przykładem jest poniższy cytat ze wspomnianego dokumentu:

Algorytmy przetwarzania sygnałów zapewniają pociskowi RAM możliwość autonomicznego wykrywania i śledzenia celu w podczerwieni. Żadne dodatkowe dane nie są wymagane od okrętu po odpaleniu pocisku. To daje RAM zdolność do zwalczania wielu celów jednocześnie i polepsza rezultaty w zwalczaniu ataków “wave” (cele nadlatują równolegle) oraz “stream” (cele nadlatują jeden za drugim).

RAM

Jakie są więc potencjalne korzyści stosowania Rolling Airframe Missile? Znajduję kilka:

  • Fire and Forget, czyli wystrzel i zapomnij wspomniana we wcześniejszym cytacie. Zaleta w obronie bezpośredniej na krótkim dystansie. W przypadku pocisków o większym zasięgu raczej niemożliwa wobec celów manewrujących. Stąd już nawet w przypadku VL Mica broszura wspomina o możliwości uaktualniania pozycji celu za pomocą łącza, chociaż nie wiadomo jakiego. Zwykle funkcje łącza pełni radar, chociaż opracowywany system CAMM lub Sea Ceptor ma być uniezależniony od radaru, czyli po angielsku “radar agnostic”. Minusem takiego rozwiązania jest problem zdolności pocisku do rozróżnienia celów blisko siebie oraz odróżnienia celu od poprzedzającego własnego pocisku. RAM ma wbudowany algorytm odróżniający cel od własnej, poprzedzającej rakiety.
  • RAM jest pociskiem od początku przeznaczonym do zwalczania przede wszystkim rakiet. Czy jest to zaleta czy wada, zależy od odpowiedzi na pytanie czego oczekujemy od okrętów obrony wybrzeża oraz w jaki sposób zamierzmy zorganizować obronę powietrzną zespołów floty. Również od założonego poziomu zagrożenia, w którym przyjdzie działać np. okrętom patrolowym. Ogólnie na morzu zamkniętym dystans i czas się skraca i obrona przeciwrakietowa powinna mieć priorytet.
  • Skuteczność na poziomie 95%, co nie jest czymś wyjątkowym ale jest potwierdzone w ponad 300 próbach. Trzeba uczciwie powiedzieć, że RAM nie był przetestowany w warunkach bojowych, ale mało który konkurent był (wyjątkiem mogą być Brytyjczycy).
  • Podwójny i pasywny sposób naprowadzania. W przypadku celów emitujących w zakresie fal elektromagnetycznych, pasywny czujnik RF służy do akwizycji celu i korekty kursu. W początku tej fazy naprowadzanie ma charakter “pościgu”, czyli kąt pomiędzy wektorem prędkości pocisku a namiarem na cel jest stały. Zwykle kąt jest tak ustawiony aby pocisk celował trochę w tył za celem, stąd efekt pościgu. Potem naprowadzanie stopniowo zamienia się na proporcjonalne, czyli szybkość zmiany kursu rakiety jest proporcjonalna do szybkości zmian namiaru na cel. W fazie końcowej naprowadzanie odbywa się z pomocą czujnika na podczerwień. Jeśli cel nie emituje energii elektromagnetycznej wówczas naprowadzanie odbywa się tylko z użyciem czujnika na podczerwień. Fakt, że system jest całkowicie pasywny rośnie na znaczeniu wobec coraz bardziej poważnego podejścia do walki w spektrum elektromagnetycznym. Admirał Jonathan W. Greenert z US Navy na łamach USNI Proceedings wypowiada następującą uwagę:
      • Przyszłe konflikty będą rozstrzygane na nowej arenie spektrum elektromagnetycznego i cyberprzestrzeni. Musimy te dwie rzeczywistości wpierw zintegrować a potem opanować.

  • Atrakcyjny jest również fakt podwójnego systemu w jednej rakiecie. VL Mica ma dwie głowice (na podczerwień i radar) ale zamiennie. To może wywołać interesującą dyskusję. W dawnych czasach zakładano odpalenie do celu dwóch pocisków w celu zwiększenia prawdopodobieństwa zniszczenia celu. Wówczas kombinacja kombinacja dwóch rakiet z różnym systemem naprowadzania jest interesująca. Pytanie na ile będzie to praktyka stosowana przy niezawodności rzędu 95%. Czy nie lepiej uzbroić okręt dodatkowo w zestaw artyleryjski. Będzie to dylemat wyboru pomiędzy pewnością zniszczenia celu a pojemnością magazynów na rakiety.
  • Możliwość współpracy z radarami 3D i 2D. Kontynuując wątek naprowadzania, głowica na podczerwień ma dwa algorytmy poszukiwania celu – stożkowy i pionowy. Pierwszy jest stosowany, jeśli dane o celu pochodzą z radaru 3D, drugi jeśli okręt dysponuje radarem tylko dwuwymiarowym 2D. W naszym przypadku staje się to atrakcyjne zakładając, że Miecznik będzie wyposażony w radar 3D ale Czaple z oszczędności już tylko 2D. Pocisk może pozostać ten sam.
ExLS_Canister-lg

ExLS za Defense – update

  • Wielość systemów wyrzutni. Najbardziej popularne wersje to Mk49 z 21 rakietami oraz SeaRAM łączący radar z Phalanxa z 10-cio rakietową wyrzutnią. Mają zaletę relatywnie łatwej instalacji a więc i przenoszenia z okręt na okręt. Ciekawa cecha jeśli chcemy oszczędzać, ale jednocześnie wyposażyć okręty patrolowe wysyłane na misje w minimum obrony przed atakiem jaki się zdarzył izraelskiej korwecie Hanit. Oczekiwania wobec Okrętu Obrony Wybrzeża będą z pewnością wyższe co do poziomu zagrożenia, stąd zdolność do obrony przed atakiem wielu pocisków nadlatujących z różnych kierunków nabiera wagi. Extensible Launching System (ExLS) jest systemem wyrzutni pionowych, który w wersji wolnostojącej wydaje się być idealnym rozwiązaniem dla okrętów klasy korweta. W związku z planami US Navy wprowadzenia na wyposażenie pocisków Griffin, wyrzutnie Mk49 zostały zmodyfikowane tak a by je można było z nich odpalać. Możliwość mieszania w jednej wyrzutni dwóch typów pocisków daje sporą elastyczność w zwalczaniu zagrożeń asymetrycznych na wodach przybrzeżnych. Warto dodać, że RAM też posiada zdolność celów nawodnych ale z o wiele większym kosztem. Idąc tym tropem, czy jest możliwość zaadaptowania znanego nam Spike’a z Mk49?
rms_namd_srds_img

Rodzina wyrzutni RAM – źródło Raytheon

  • Podwojenie efektywnego zasięgu wraz z wersją Block 2. Trudno jest określić ile to naprawdę jest w kilometrach, ale można spekulować. Zasięg RAM w internecie jest podawany jako 8-9 km, bez podania czy jest to zasięg maksymalny czy też efektywny. Jeśli przyjmiemy, że zasięg efektywny to 2/3 zasięgu maksymalnego to jego podwojenie oznacza około 11- 12 km, co powoli zbliżałoby RAM do VL Mica. Opublikowane w internecie dane wspominają o zasięgu powyżej 20 km dla Mica ale wyniki testów zwalczania celów symulujących pociski przeciwokrętowe odbyły się na dystansie 12 i 14 km.

Ostateczna konkluzja z mojego własnego “obrachunku” z sympatii do RAM jest taka, że przemawia za nim potencjalna powszechność zastosowania i spora uniwersalność, pod warunkiem zaakceptowania krótszego zasięgu. Ten z kolei pokrywa się z efektywnym zasięgiem wykrywania rakiet przeciwokrętowych przez sensory pokładowe okrętów nosicieli. Problemem pozostającym do rozwiązania jest obrona przeciwlotnicza w sensie zwalczania samolotów, ale jak wspominałem powinno to pozostać domeną własnego lotnictwa myśliwskiego.

  10 Responses to “Rolling Airframe Missile”

  1. Wiem, że ten post jest nieco archiwalny, ale właśnie znalazłem tego bloga i nie mogę się powstrzymać 😉

    Trochę nie trafia do mnie porównanie RAM do VL Mica.
    RAM to świetny system obrony bezpośredniej, można go łatwo zintegrować z małymi jednostkami, aleuniwersalny? Nie wydaje mi się:

    1. Zasięg. Jasne, można liczyć na parasol własnego lotnictwa, ale okręty tracą wtedy autonomiczność. Bez parasola nie wychodzimy w morze?. Jak podejść do linii brzegowej przeciwnika bronionej przez jego OPL? Na jaki parasol może liczyć OPV na misji?
    Taka różnica w zasięgu otwiera przed okrętem gamę nowych zagtożeń. Od myśliwca, który bombarduje okręt z bezpiecznego pułapu do śmigłowca czy lekkiego samolotu które są w stanie ostrzelać okręt z tanich, niekierowanych PR. Niby niecelne, ale na rynku pojawiają się moduły do naprowadzania hydr. Zakładałbym, że za 5 lat to samo będzie w oferowane dla pocisków chińskich i rosyjskich.
    Posiadanie własnego OPL zmusza przeciwnika (nie tylko myśliwce, ale również samoloty patrolowe/ZOP do drzymania się w bezpiecznym zasięgu i tworzy w miarę bezpieczną przestrzeń dla własnych śmigłowców/dron ZOP lub okrętu podwodnego.
    Zaryzykowałbym twierdzenie, że wyposarzenie OPL na obszarze Bałtyku ma znacznie większe zastosowanie, niż wyposarzenie ZOP.

    2. Mica jest 2 razy szybsza niż RAM. Nawet jesli założymy wykrycie nadlatującego pocisku w zasięgu 5 km, Mica przechwyci go szybciej. A więc zostawi więcej czasu na reakcję, w wypadku nieudanego przechwycenia. Plus, może przechwycić cel uciekający. Efektywność RAM w obronie celów innych niż okręt nosiciel przy prędkości pocisku 2Ma, jest wątpliwa.

    3. Mica może być rozwiązaniem systemowym Dla marynarki, Tarczy Polski i SP (ZEA używa ich dla swoich F16). Przy dużym zamówieniu, mozna liczyć na solidną polonizację produktu. W przypadku RAM, nie wiem nawet, czy byłoby to opłacalne.

    Napiszę jeszcze raz, RAM to świetny system. Ale stanowi konkurencję raczej dla artyleryjskich zestawów obroby bezpośredniej, niż klasycznego systemu OPL typu Mica.

    • Panie Marcinie,
      Dziekuje za zainteresowanie i postaram sie wyjasnic moj sposob rozumowania. Uniwersalnosc nie dotyczy zagrozen ale wlasnie platform, jakkolwiek RAM jest w stanie zwalczac na bliskim dystansie cele powietrzne jak i nawodne.
      W tekscie staralem sie wykazac, ze zasieg z wejsciem do sluzby wersji Blk 2 bedzie zblizony do VL Mica, czyli maksymalny okolo 18 km vs. 20 km a zasieg efektywny przeciwko rakietom przeciwokretowym – okolo 12 km vs. 14-15 km. oba systemy sa wiec systemami krotkiego zasiegu. To wystarcza do obrony przed rakietami typu Hydra i im podobnych. Natomiast wymaganie obrony plot zwlaszcza strefowej, jak na dzisiaj jest raczej poza mozliwosciami okretu typu korweta. Musielibysmy zaczac od czegos podobnego do FREMM.
      Argument o predkosci przyjmuje. Co do obrony okretow towarzyszacych, a wiec local area defense, role odgrywaja tzw. “Crossing targets” gdzie o wiel bardziej liczy sie manewrowosc, niz predkosc. W tym przypadku Mica ma potencjalnie olbrzymia przewage, posiadajac teoretycznie mozliwosc korekty w trakcie lotu. Nie znalazlem niestety nigdzie ani slowa o laczu, ktore to ma realizowac..
      Co do rozwiazania systemowego, to obawiam sie, ze Marynarka moze byc tylko ofiera a nie beneficjentem takiego rozwiazania. Mica jest zwiazana z projektem Tarczy dla Polski i marynarka musialaby czekac ze specyfikacja okretow az do wyboru pocisku. Nie wiemy kiedy to sie stanie. Jesliby zostal jednak wybrany inny pocisk, jak ESSM czy Aster15, to powstaje klopot, bo na bazie korwety trudno by bylo zainstalowac system wykorzystujacy w pelni mozliwosci takich rakiet. Tak wiec po dlugin oczekiwaniu marynarka znalazlaby sie w punkcie wyjscia. Z drugiej strony jednostka ognia wynosilaby pewnie 12 pociskow na okret. Te ekstra 40-50 pociskow dla marynarki nie powinny miec wplywu na polonizacje.
      Wracajac do problemu uniwersalnosci, moim zdaniem VL Mica to dobre rozwiazanie dla korwety, ale co z patrolowcami? One tez potrzebuja ochrony przed atakiem jak na Hanit. Trudno sobie jednak wyobrazic ekonomiczne uzasadnienie instalacji Mica z radarem 3D na dajmy na to Czernickim. RAM nie tyko mozna zainstalowac, ale jest tez latwo przenosny, czyli moze byc przerzucany na okret skierowany aktualnie na misje.
      Niemniej jednak jest prawda, ze VL Mica ma bardzo duze szanse dzieki spronsorigowi Bumaru, ktorego brakuje RAM.

      Pozdrawiam,

      Przemek

      • Panie Przemku
        Zwiększenie zasiegu RAM na pewno poprawia sytuację, szczegolnie w zakresie zwalczania wolnych celów i obrony przed “niskobudżetowymi” atakami.
        W kwestii “area defence”, utrzymywalbym, ze szybkość ma znaczenie. Sporo dzisiejszych POKPR atakuje z prędkością naddziwiękową. Spekuluję, ale jeśli przyjmiemy zasięg wykrycia około 6 km i odległość wyrzutni od obiektu chronionego w okolicach 2 km, RAM może mieć duże problemy z przechwyceniem takiego celu.

        FREMM to jednak lekka przesada ;). Okręt o wyporności 6000 ton i kontrolujący obszar powietrzny o promieniu 80 km ciężko byłoby nazwać Okrętem Obrony Wybrzeża ;).
        Niemniej już 3000 tonowy MEKO 200 przenosi 16 wyrzutni SeaSparrow. Plus 3 systemy obrony bezpośredniej.

        To prawda, że na decyzje w temacie tarczy możemy jeszcze poczekać, ale specyfikacja korwety też jest jeszcze mocno niejasna. A pamiętając losy Gawrona, wydaje mi się że oczekiwanie szybkich postępów prac w tej kwestii jest sporym optymizmem. Zwłaszcza, że Okręt Podwodny i OPV zapewne pojawią się pierwsze. A różnica w cenie 40 pocisków to nie wszystko. Ułatwienia w logistyce, przechowywaniu, swrwisie byłyby poważne. Jeśli okręt popłynie kiedyś na jakąś misję typu kolejny Irak i wystrzeli te pociski, albo zużyje w trakcie ćwiczeń, trzeba je będzie uzupełnić. Kupno niewielkich partii w sytuacji braku konkurencji (przywiązanie do producenta) będzie bardzo kosztowne. Rozwiązanie systemowe pozwala uzupełnić pociski z magazynów ogólnych, minimalizuje koszty w przypadku polonizacji i uodparnia Marynarkę na zawirowania polityczne.

        Mica na OPV to faktycznie przesada, choć przykład HNMLS Holland pokazuje, że można rozważyć instalację solidnego radaru (tak, wiem, że okazało się to za drogie nawet dla Holendrów, ale w naszym przypadku radar nie musi być aż tak solidny). Oczywiście, RAM jest znacznie ekonomiczniejszym rozwiązaniem dla OPV.
        Niemniej wydaje mi się, że jeszcze ekonomiczniejszym byłaby morska wersja systemu Poprad lub Biała wspomagana prostym radarem. OPV raczej nie będzie odpierał fal POKPR. Prosty system OPL to i tak więcej, niż zazwyczaj instaluje się na OPV. Natomiast co do zwalczania celów nawodnych, przypomina to strzelanie do ciężarówek z Hellfire’ów. Mocno nieekonomiczne. Armata jest tu o wiele praktyczniejsza. A Armata plus Poprad i tak wyjdą taniej niż RAM..
        Proszę mnie źle nie zrozumieć, uważam, że RAM to świetny system. Ale nie dla nas.
        Jako drugie piętro OPL dla niszczyciela uzbrojonego w ASTER 30 czy ESSM, super. Jako bron defensywna dla wartościowego okrętu jak lotniskowiec czy śmigłowcowiec, który na ogół będzie się poruszał w osłonie i może stać się celem zmasowanego ataku, super. Jako jedyna broń OPL dla korwety na akwenie zdominowanym przez lotnictwo, trochę za mało. Dla OPV, trochę za dużo.

        Pozdrawiam, M.

        • Panie Marcinie,

          Fajnie, że dyskusja się rozwija. Na stronie Raytheon http://www.raytheon.com/capabilities/products/ram/ jest krótka informacja o możliwościak Blk2. W rzeczy samej, ta wersja ma zwalczać nowe typy pocisków przeciwokrętowych. Natomiast chyba w naszej konwersacji wsadzamy do jednego worka dwa różne tematy. Sea Sparrow odchodzi powoli do lamusa a jego miejsce zajmuje ESSM. Problem leży w naprowadzaniu tego pocisku (https://www.natoseasparrow.org/Consortium%20Products%20Handbook%20Rev%20-1.pdf). Ma on dwa tryby, albo cel jest podświetlany cały czas i mamy system jednokanałowy łatwy do nasycenia, albo system ma możliwość korekty w trakcie lotu i wówczas system staje się w pełni systemem obrony obszaru. Tyle, że w tym drugim przypadku łącza (link) są związane z radarem takim jak Aegis, EMPAR, Herakles. Te zaś ze wzgldu na wagę, koszt i zapotrzebowanie na energię montuje się na fregatach. Można zainstalować ESSM na korwecie z jednym może dwoma radarami “podświetlającymi” ale jak wspomniałem łatwo nasycić taką obronę. Atak trzech samolotów załatwia sprawę. Moim zdaniem, należy się więc skupić w przypadku korwety na obronie przeciwrakietowej.
          Natomiast prawdą jest, że posiadanie lokalnej produkcji daje sporą przewagę logistyczną i ekonomiczną. Z kolei pochodne Groma (Poprad, Biała) nie mają szans w zwalczaniu rakiet. Artyleria jest jak najbardziej wskazana. Ciekawe, że chyba Brytyjczycy stwierdzili, że najskuteczniejsza broń przeciwko małym łodziom atakującycym w grupach (sworm tactics) jest automatyczna armata 30mm. Najlepiej by była uniwersalna. Pytanie, czy Millenium może zwalczać cele nawodne?

          Pozdrawiam,

          Przemek

          • Nigdy nie sugerowałem montowania na naszych korwetach systemu SeaSparrow. Chodziło mi o przykład zastosowania systemu o gabarycie SS na stosunkowo małym okręcie. Dziś znalazłem lepszy przykład: Omańskie korwety Khareef. 2600 ton, 8 Exocetów, 12 Mica, 76mm i 2 x 30mm PDS. Oczywiście Clasa Khareef to korweta oceaniczna. Na Bałtyk przydałby się okręt o mniejszym nieco zanurzeniu. Ale przykłąd Khareef’a dowodzi, że można na korwecie poniżej 3000 ton zainstalować 8 POKPR (zapewne RBS), 12/16 wyrzutni VL Mica, dobr armatę 76 mm (120 pocisków na minutę robi awrażenie) i 2 systemy PDS.
            W kategorii PDS, nie wykluczałbym RAM. RAM, Phalanx czy inny Dardo wymagają prawdopodobnie podobnej infrastruktury na okrecie. Kluczowa może się tu okazać cena systemu i amunicji.
            Ale nie lekceważyłbym w miarę solidnego systemu OPL, bo korwety są jedynymi kandydatami do tej funkcji w planowanym składzie naszej floty. Projekcja siły to raczej zadanie dla OP. Zwalczaniem OP mogą się zająć śmigłowce (A w razie potrzeby, zamontowanie holowanego sonaru i wyrzutni torped na OPV powinno być proste). Przed atakiem z powietrza może bronić tylko korweta. Jest to szczególnie istotne, jeśli myślelibyśmy o okręcie wsparcia operacyjnego pokroju Enforcera. Że nie wsponę o koncepcji eskortowania jakichkolwiek statków. Albo zabezpieczenia trałowców przy pracy (ciężko wymagać, żeby cały czas wisiały nad nimi F16).

            Pozdrawiam,
            M.

          • Panie marcinie,

            Jeżeli ma być MICA, to sugerowałbym jako PDS artylerię. Będzie bardziej przydatna i uniwersalna. Być może nasza konwersacja ma źródło w tym, że MICA ma korzenie w systemie przeciwlotniczym a RAM przeciwrakietowym. Większy zasięg jest zawsze lepszy, ale jego brak nie oznacza niemożliwości obrony innych jednostek. W praktyce i warunkach jak najbardziej bojowych zdarzyło się to na Falklandach. Fregaty T22 uzbrojone w Sea Wolf o zasięgu 5-6km stanowiły osłonę niszczycieli T42. Mały zasięg spowodował, że okręty były zawsze w ciasnym szyku a po wojnie wersja VL miała już zasięg zwiększony do 10km.m Do dzisiaj, w oczekiwaniu na Sea Ceptor o zasięgu 25km, Sea Wolf jest podstawowym systemem przeciwlotniczym. Bierze się to z koncepcji sprzed kilkudziesięciu lat, aby każdy okręt miał możliwość obrony własnej, co redukuje konieczność obrony strefowej. Dzisiaj jest inaczej i Royal Navy ma T45.

            Pozdrawiam,

            Przemek

          • Falklandy są tu świetnym przykłądem problemów z systemami krótkiego zasięgu. HMS Coventry zatonął po tym jak zasłonił atakujące samoloty przed osłaniającą go fregatą uzbrojoną w SeaWolf’y. Cień okretu oslanianego jest najwiekszy, kiedy oba okrety sa blisko
            Ponadto, SeaWold leci z szybkością 3Ma i zwalczał cele poddźwiękowe.
            Współczesny system musi uwzględniać cele naddziwiękowe lub bliskie 1 Ma. RAM nawet z powiększonym zasięgiem jest wolniejszy.

            Drugą sprawą jest łączenie RAM z systemem OPL o większym zasięgu. Nie sądzę, żeby musiały się wzajemnie wykluczać. System artyleryjski bylby ekonomiczniejszy, połączenie RAM z artyleryjskim byłoby efektywniejsze. Klasa Baynunah Przenosi ESSM, RAM i 2 działka 27mm. A wypiera mniej niż 1000 ton. Na okręci wypierającym 3000 ton (mniejszy wydaje się niepraktyczny choćby ze względu na małe i niestabilne lądowisko i niewielka autonomiczność), spokojnie zmieści się podobny zestaw. Moze nawet Aster zamiast Mica? (mozliwe, ze trochę mnie ponosi, Aster + RAM moga byc dla nas za drogie ;))

            Pozdrawiam, M.

          • Panie Marcinie,

            Ma Pan racje – nie ma problemu z mieszaniem dwóch systemów rakietowych na okręcie, jeśli zasięgi są istotnie różne. W przypadku ESSM i RAM różnica jest co najmniej dwukrotna. Co do prędkości, to nie jest tak źle – RAM ma na koncie zestrzelenie celów o prędkości 2.5 Mach. Poza tym nie znamy prędkości wersji Blk2.

            Pozdrawiam,

            Przemek

          • Predkosc celu nie ma takiego znaczenia, jeśli cel leci kursem spotkaniowym (samoobrona). Gorzej by było, gdyby RAM musiał ten cel gonić (przy obronie strefy) 😉

          • W takim wypadku na pewno tak. RAM czy MICA, dobrze by się stało, abyśmy w końcu wiedzieli, że coś się dzieje naprawdę.

            Przemek

 Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

(required)

(required)