Jun 192013
 

Czy doniesienia prasowe ostatnich dni oznaczają poważne zmiany w realizacji planu modernizacji Marynarki Wojennej? W pierwszym odruchu nasuwa się na myśl niezapomniana kreacja Jerzego Stuhra w “Seksmisji” i wypowiadana kwestia – “widzę ciemność!”. Jeśli jednak zastanowić się na spokojnie, można być umiarkowanym optymistą. Przede wszystkim doniesienia prasowe należy analizować w szerszym kontekście gry budżetowej. W tej chwili jedyne co możemy stwierdzić, to że jesteśmy przygotowywani do korekty budżetu. Taka korekta może być bolesna, jeśli budżet jest bardziej narzędziem polityki niż ekonomii, ale to nic nowego. Na dokładniejsze informacje musimy poczekać. W tym względzie polecam lekturę rodem z UK, gdzie podobna sytuacje jest opisana dosadnie i ze sporą dozą humoru.

Wracając do marynarki wojennej to realizacja jej planów będzie wynikiem kompromisu pomiędzy ministrem gospodarki, skarbu, finansów, obrony narodowej i być może ośrodka prezydenckiego. Faktem niezwykle pozytywnym jest to, że BBN i MON mówią jednym głosem. Mamy więc szansę na spójną strategię i działanie. Z tego punktu widzenia dziwi niewielka ilość komentarzy na temat Białej Księgi. Tym bardziej, że przeważnie są negatywne. Główna wartość księgi leży nie w wyszczególnieniu ile czego będziemy mieli ale w pokazaniu sposobu i kierunku myślenia osób decydujących o strategii Państwa. Niestety tylko do 2015. W wyniku wyborów układ może się zmienić, co oby nie zaowocowało następną woltą w strategii.

Z punktu widzenia ministra finansów na razie projekty Marynarki Wojennej nie generują istotnych wydatków a co za tym idzie nie reprezentują istotnych oszczędności. Mówimy o korekcie budżetu a więc horyzoncie czasowym bieżącego roku. Mamy bowiem do czynienia z pracami badawczymi, analizami i tylko kontrakt na Ślązaka za 250mln PLN stanowi konkretną kwotę.Wspomniane czynniki promują projekty mające szansę na zaawansowaną realizację w latach 2014-2015, czyli takie, które jest w stanie realnie zaoferować polski przemysł DZISIAJ. Jeżeli podobny klimat finansowy będzie panował po 2015 roku, to szansę na realizacje mają okręty patrolowe, ale okręty podwodne i okręty obrony wybrzeża mogą doświadczać opóźnień. Do czego zmierzam? Do zwrócenia uwagi jeszcze raz na propozycje budowy bliźniaka dla Ślązaka, o czym już wspominałem.

K-130

K-130 jest znane, ale pokazuje potencjał technologii MEKO

W niekorzystnej sytuacji finansowej byłyby to jedyne jednostki mające szansę na przejęcie roli okrętów obrony wybrzeża, gdyby pierwotny projekt nie został został zrealizowany. Umożliwia to technologia MEKO a łatwiej uzyskać zgodę na modernizację za 200-300mln PLN niż na serię nowych okrętów po miliard za sztukę. Z patrolowcami tego się nie da zrobić. Brak hangaru to duży minus dla okrętu ale w strategii Bałtyk Plus i przy małych szansach na dodatkowe śmigłowce ASW, opcja może okazać się jedyną akceptowalną finansowo. Nie bez znaczenia byłaby potencjalnie ograniczona biurokracja, jeśli przyjąć formułę kontynuacji kontraktu zamiast nowego przetargu.Przede wszystkim zaś takie rozwiązanie pozwoli zaoszczędzić czas biorąc pod uwagę już zbudowany łańcuch logistyczny i gotowy projekt.

Pierwotny plan modernizacji ustala ramy i kierunek działania, ale jest oparty na założeniach maksymalnie korzystnych. W interesie Marynarki Wojennej leży przygotowanie i posiadanie planu B.

 Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

(required)

(required)