Jul 032016
 

Coraz więcej sygnałów wskazuje na pustą kasę państwa. Ostatnim kamyczkiem wrzuconym do ogródka są wypowiedzi ministra Bartosza Kownackiego cytowane przez Defence24. Opracowywana doktryna morska nabiera więc charakteru miny, broni czekającej na swój moment. W międzyczasie decyzje będą podejmowane na podstawie doraźnych korzyści politycznych weryfikowanych przez możliwości finansowe, techniczne i organizacyjne. Cały ten kontekst spycha nas niejako do zmiany podstawowego pytania z „co nam potrzeba i dlaczego” na „co możemy wyprodukować w kraju szybko i relatywnie tanio”?

Kilka słów ministra Kownackiego daje nam chybotliwe, ale jednak, podstawy do spekulacji na temat liczb (cytując w dalszym ciągu za Defence24):

My zakładamy, że przez najbliższe trzy lata mamy do wydania około 32 mld złotych. Po odliczeniu innych wydatków zostanie nam zapewne około 15 mld na modernizację techniczną.

Po podzieleniu kwot przez trzy i porównaniu z budżetem na 2016 rok możemy wnioskować, że pierwsza kwota odnosi się do całości wydatków majątkowych a druga do priorytetowych programów wieloletnich, a więc trzonu modernizacji technicznej. MON będąc w kleszczach pomiędzy słabym wzrostem gospodarczym i zmienionymi priorytetami jak Obrona Terytorialna musi wcześniej czy później z czegoś zrezygnować. I jest to wariant raczej optymistyczny w perspektywie trzech lat, gdyż przyjęcie do realizacji sztandarowych programów jak 500+ powoduje natychmiastowy efekt po stronie wydatków podczas gdy planowane nowe podatki przyniosą efekt lub nie po stronie przychodów w nieznanym czasie. Powstaje dziura budżetowa do „załatania”.

Jednak nas interesuje na ile może liczyć marynarka wojenna? Udział floty w wydatkach budżetowych MON waha się między 8-10%, stąd ze wspomnianych 15 mld PLN być może w wariancie optymistycznym na rekonstrukcję floty przypadnie 1.5 mld. Od tej kwoty należy odjąć drugiego Kormorana (przy założeniu kontynuacji projektu) i dokończenie Ślązaka, czyli jakąś połowę z tej sumy. Na co warto więc wydać pozostałe 700-800 mln PLN w ciągu trzech najbliższych lat biorąc pod uwagę graniczne warunki sformułowane przez polityczne priorytety rządu i oczekiwania marynarzy? Dla polityków priorytet to korzyści polityczne i ekonomiczne oczekiwane w rezultacie zainwestowania sum pozostających do dyspozycji w lokalny przemysł. Ponadto wielokrotnie podkreślano, że liczy się szybki efekt podjętych działań. Dla marynarzy kluczową sprawą są po prostu nowe okręty.

W poprzednich „myślach prowokatora” znalazło się porównanie do algorytmów genetycznych. Spróbujmy zobaczyć, jak daleko można zmutować programy Miecznik i Czapla, aby spełniły tak restrykcyjne warunki. Jeśli mówimy o bezpieczeństwie narodowym, to obejmuje ono nie tylko Marynarkę Wojenną ale szereg innych instytucji, wśród nich Morski Oddział Straży Granicznej. Na Forum Okrętów Wojennych co pewien czas pojawia się wątek roli i kompetencji MOSG. W zasadzie ustawa definiuje rolę tak jak wskazuje na to sama nazwa – ochrona granicy państwowej na lądzie i morzu. Ogranicza to działanie MOSG do pasa przygranicznego i 12 nm wód terytorialnych. Są jednak dwa wyjątki istotnie rozszerzające obszar kompetencji MOSG. Pierwszy to „nadzór nad eksploatacją polskich obszarów morskich oraz przestrzeganiem przez statki przepisów obowiązujących na tych obszarach” co rozszerza obszar działania o wody polskich obszarów morskich. Drugi to kombinacja dwóch paragrafów dająca możliwość działania na wodach w jurysdykcji Unii Europejskiej:

Straż Graniczna realizuje zadania wynikające z przepisów prawa Unii Europejskiej oraz umów i porozumień międzynarodowych na zasadach i w zakresie w nich określonych. Straż Graniczna w zakresie określonym w ust. 2 i 2a współdziała z właściwymi organami i instytucjami Unii Europejskiej oraz innych państw.

Czapla może więc teoretycznie wrócić do swej pierwotnej roli OPV i przy zmianie właściciela pełnić funkcję ochrony porządku prawnego na wodach będących w jurysdykcji Polski i innych państw Unii Europejskiej. Fizyczną realizacją mogłyby być jednostki z szerokiej oferty firmy Damen wspierające i uzupełniające parę Kaprów w aktualnym posiadaniu. Kluczową byłaby kwestia budżetowania takiej inwestycji. Mniejsze kutry patrolowe z linii Stan Patrol stanowiłyby tylko wzmocnienie funkcji MOSG, natomiast większe otwierałyby pole do współpracy z MW w zakresie rozpoznania. W takim układzie Marynarka Wojenna realizuje funkcje policyjne poza obszarem Unii lub przy wyższym poziomie zagrożenia lub tam, gdzie w grę wchodzi użycie uzbrojenia typowego dla wojska (rakiety, miny, itd.)

Wybór takiej jednostki dla MOSG zaostrza granice podziału ról pomiędzy MOSG i MW. Foto www.damen.com

Wybór takiej jednostki dla MOSG zaostrza granice podziału ról pomiędzy MOSG i MW. Foto www.damen.com

Miecznik również ma pewne szansę przy założeniu „skarłowacenia” programu. Wspomniana kwota to około 50-60% kosztu korwety co przy rozłożeniu programu budowy na 5-6 lat pozwoli na rozpoczęcie finansowania inwestycji. Do dyspozycji mamy zgromadzone doświadczenie budowy Ślązaka (doświadczenie negatywne to też doświadczenie) i wiedzę wyniesioną przez Inspektorat Uzbrojenia przy tworzeniu specyfikacji Miecznika. Niezależnie od jakości tej pracy albo będziemy umieli ominąć inercję rozpędzonej maszyny Inspektoratu albo będziemy musieli ją wykorzystać jak w dżudo. Mamy również ograniczenie w postaci postulatu szybkiego efektu, co ma swój zabawny wydźwięk gdy mówimy o budowie okrętów wojennych. Innym ograniczeniem jest biurokratyczny przepis wymagający zatwierdzenia prototypu przed uruchomieniem produkcji seryjnej, z którego to powodu cierpi program Kormoran.

Kwestię prototypu można ominąć bądź budując według nowego projektu, jak się to przewiduje obecnie bądź na bazie projektu Ślązaka argumentując, że jest to korweta a nie okręt patrolowy. W tym drugim przypadku efektem ubocznym rozsądnej specyfikacji byłaby możliwość modernizacji Ślązaka do standardu Miecznika w przyszłości. Tym sposobem dostajemy dwie korwety w przeciągu, powiedzmy dekady z otwartą ścieżką na dalszy rozwój marynarki wojennej. Pozostaje jednak kwestia prawna, kto może budować na bazie istniejącego projektu. Ryzyko budowy według nowego projektu polega natomiast na stworzeniu floty prototypów i utraty potencjalnych korzyści w eksploatacji „jedynaków”. W obu przypadkach kluczem jest kto będzie liderem kontraktu i partnerem dla MON-u.

Być może wszelkie wspomniane pomysły są niewiele warte, przyświeca im jednak idea, że zbudowanie „czegoś” co niekoniecznie musi być „byle czym” jest lepsze niż „nic”.

  7 Responses to “Myśli prowokatora ciąg dalszy”

  1. Pozostaje pytanie czego oczekujemy od okrętu patrolowego? Chcemy niedoposażoną korwetę, a może kilkuset tonowego ,,malucha”? Pamiętajmy, że patrolować może zdecydowana większość okrętów np. wysyłany w tym celu Kościuszko, który chyba tylko do tego się nadaje. Mamy niewielkie wody terytorialne, a Bałtyk gigantem nie jest. Może więc wystarczy jeden duży Ślązak, a Czaple mogą być mniejsze? Może warto wykorzystać co nieco z Kormorana i zrobić 3 kilkusettonowe patrolowce, a Miecznika zamrozić na kilka lat, aby mieć stabilne fundusze na OP?
    Wyobraźmy sobie rok 2022:
    1) kilkanaście nowych śmigłowców
    2) ostatni Kormoran na ukończeniu
    3) jedno reanimowane OHP
    4) duży patrolowiec Ślązak
    5) budowa pierwszego OP

  2. Przepraszam, ale urwało tekst.
    7) Nowy zbiornikowiec.
    8) Ukończona pierwsza lekka Czapla.
    Wtedy można by ruszyć z budową Miecznika.. W 2030 byłyby gotowe OP, Czaple oraz trwałaby budowa trzeciego Miecznika. Budowa Bałtyka lub Marlina mogłyby ruszyć najwcześniej wtedy. Zaletą takiego rozwiązania jest też to, że PMT PMW trwałby 20 lat i okręty te w połowie tego stulecia mogłyby być zastępowane powoli, a nie byłoby konieczności robienia tego za jednym zamachem. PMW zyskałaby realne właściwości bojowe powiedzmy za 10 lat.

    • Przepraszam za późną odpowiedź po wojażach. Do dyskusji na temat patrolowców przydatna może się okazać najprostsza matryca – MOSG i MW jako jena oś oraz Inshore Patrol vessel i Offshore Patrol Vessel. W nieprawidłowym uproszczeniu Bałtyk i “Plus” osobno. Dla MOSG na wodach EEZ wystarczy prawdopodobnie IPV a OPV jest górną granicą osiągalności. Dla MW na Bałtyku zależy od roli Czapli. Samo rozpoznanie powierzchni wody można wykonać dronami. Jeśli jednak dodamy inne funkcje jak rozpoznanie sytuacji podwodnej czy moduł przeciwminowy lub kontener rozpoznania radioelekronicznego to OPV będzie minimum wymaganym. Poza Bałtykiem ze względu na autonomiczność czy zasięg lub dzielność morską OPV będzie wyborem dla obu służb. Stąd IPV byłby wyborem tylko dla zaoszczędzenia pieniędzy na dłuższą metę ale to nie działa z dwóch powodów:
      musiałby istnieć plan długofalowy respektowany przez kilka kolejnych ekip rządzących
      istnieje instytucja budżetu rocznego a nie finansowania wieloletniego.

      Tak więc ze zmianą ekipy będziemy oglądać nowe/stare plany.

      Pozdrawiam,

      Przemek

  3. Jeśli dobrze rozumiem to zastanawiamy się jak wydać 1,5 mld zł w 3 lata?
    Niestety widzę, że spełnia się to o czym kiedyś wspominałem, że brak decyzji to też decyzja i zasadę tę w odniesieniu do MW stosują chyba wszystkie rządy. Wszystkie drogie programy będą przesuwane na kolejne lata lub zamrażane. Priorytetem będą OT i OPL bo nawet na sensowne wojska operacyjne kasy zabraknie.
    Co do MW to poprzez konserwacje obecnego stanu i brak wizji jej przyszłości u polityków nasza MW coraz bardziej dryfuje w kierunku wzmocnionej straży wybrzeża. Żeby zachować twarz podejrzewam, że pójdziemy w używki. i tak:
    1. Zamiast Kobbenów używany op z zachodu najprawdopodobnie niemiecki jako towarzysz dla Orła.
    2. Zamiast OHP 1-2 inne używane fregaty.
    Z kasy jaką mamy przez 3 lata to:
    3. Nowe śmigłowce.
    4. Następne Kormorany.
    5. Być może dozbrojenie Ślązaka do full-opcji.
    6. Może, ale to może nowe czaple jeśli odpowiednim i tanim projektem dysponowały by krajowe stocznie.
    Co do typów okrętów, harmonogramu i kosztów to liczę na Panów gdyż flota nie jest moim konikiem i nie posiadam to tak szerokiej wiedzy jak Panowie. Chciałem tylko zaznaczyć pewne trendy a w zasadzie dryf w traktowaniu naszej MW.

    • Zgadzam się z Panem przy czym OPL chyba też wypada z gry. proszę wziąć pod uwagę, że Wisła miała zagwarantowane finansowanie ustawą sejmową. Tymczasem wszyscy się zachowują jakby nigdy nic. Fakt, że wystarczy jedna noc i ustawy nie będzie :). Co do używanego OP z zachodu to nie wiem jaka jest podaż. Czapla nie będzie się cieszyła poparciem marynarzy bez Miecznika, stąd pomysł MOSG, ale zasadniczo ma Pan rację – dryfujemy.

      Pozdrawiam,

      Przemek

  4. Panowie, chylę czoła przed Waszym zaangażowaniem, ale czas chyba powiedzieć sobie wyraźnie, że żadnej modernizacj MW nie będzie. Przynajmniej w ciągu najbliższych kilku lat. Brak w MONie jakichkolwiek zdolności decyzyjnych (patrz śmigłowce), brak w kasie pieniędzy na sfinansowanie nierozpoczętych jeszcze programów, jest za to wola na zabawy w stylu kompania OT w każdym powiecie. Ponieważ dla przeżycia PiSu ważniejsze jest dalsze kupowanie elektoratu programem 500+, ewentualne zyski ze skoku na OFE zostaną wydane na dopieszczanie wyborców. Gorzej, że nie będzie odważnych, by zakończyć ten program nawet po przegranych przez PiS wyborach, o ile nie doczekamy się powtórki z lat słusznie minionych, z PiSem jako przewodnią siłą narodu.
    Chciałbym się mylić, naprawdę bardzo bym chciał…

    • Stare powiedzenie handlowców mówi, że aby doszło do transakcji muszą byś spełnione trzy warunki – istnieć potrzeba, pieniądze i osoba decyzyjna. Z kasą jest tak, że ona jest tylko na inne cele, albo za mało na nasze potrzeby, ale zasadniczo “coś” w kasie jest. Minister Kownacki mówi o 15 mld PLN na modernizację. MW może rzeczywiście nic nie dostać, z drugiej strony Minister Macierewicz najwyraźniej “polubił” misje zagraniczne – a to F-16, a to ORP Kościuszko, więc może “coś” skapnie. Dużym problemem jest poczucie potrzeby – jak jej politycy nie mają, to nawet jeśli są pieniądze to nic się nie dzieje. Z decyzyjnością w obecnym układzie może być różnie – z jednej strony biurokracja i bezwład, z drugiej zapędy autokratyczne i ustawy uchwalane w jedną noc. Co wygra?

      Pozdrawiam,

      Przemek

 Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

(required)

(required)